Duch Święty w podziemnym królestwie

Metro moskiewskie to stalinowski (po)twór: 12 linii, 194 stacje, 325 kilometrów tuneli, około dziewięciu milionów pasażerów każdego dnia, dwupoziomowe stacje przesiadkowe, trzypoziomowe stacje przesiadkowe, ba! jest nawet i jedna czteropoziomowa stacja przesiadkowa! W porównaniu z nim warszawska trakcja podziemna wypada blado, chociaż będąc w Londynie zawsze się chwaliłem:

– Wy tu macie jedenaście linii, a my jedną, ale za to u nas wszystkie działają jak należy.

W założeniu metro miało stanowić swoisty podziemny komunistyczny raj, dowód potęgi proletariatu. Wiadomo, im głębiej, tym bliżej Złego, Pierwszego Sekretarza wszystkich bolszewików. Czerwone gwiazdki i pentagramy jak choćby te na stacji Kurskaja świadczą dobitnie o tym, kto tam rządzi w tym podziemnym królestwie.

kurskaya-metro-station-3Marmury, żyrandole, kolumnady i socrealistyczne bohomazy sławiące czyn społeczny, jaki lud (nadzwyczaj ciężko) pracujący (za marne grosze) oddał narodowi sowieckiemu. Czegóż to system niewolniczy nie jest w stanie wybudować.

Za faraona też stawiano istne cuda, póki Pan nie wyprowadził Narodu Wybranego z niewoli.

Ot, cud prawdziwy.

Nie dostrzegłem w tym podziemnym królestwie ani jednej reklamy, za to na każdym kroku sierp i młot, dziadek Lenin albo jakiś bohaterski krasnoarmiejec wsparty na bagnecie – gdzie on ten bagnet wsadzał to już my dobrze wiemy. Wiadomo też jaki pokój fundowała światu Armia Czerwona i tylko w moskiewskim metrze zdają się tego nie wiedzieć.

Cóż, kłamstwo ma lepszy pijar od prawdy.

A i nierzadko dofinansowanie z budżetu państwa.

W 2009 roku Władimir Putin w ramach swojej polityki restalinizacji i przywracania jako takiej godności pognębionym Rosjanom, zawiesił z powrotem pamiątki po Stalinie, które usunięto w latach ’50 w ramach polityki destalinizacji i przywracania pognębionym Rosjanom jako takiej godności.

Rosyjska dusza, jak wspomniałem w poprzednim wpisie (zob. Zew natury… karamazowskiej) jest pojemna – potrafi się od Stalina odżegnać i jednocześnie oddawać mu cześć. Jest też rosyjska dusza zawsze pognębiona i każdy władca Kremla czuje się w obowiazku, aby zawsze przywracać jej jako taką godność.

Wróciły więc do moskiewskiego metra hasła: „Za Matuszkę Rosję! Za Stalina!” i tablice w kształcie mieczy sławiące bohaterów wojny iz faszizmam.

Nasza pierwsza podróż moskiewską koleją podziemną nie wiodła jednak ani do przeszłości, ani też legendarną linią Metro-2 łączącą Kreml z tajnym, podziemnym miastem Ramenki 43 wybudowanym na wypadek nuklearnej wojny.

Wsiedliśmy do pociągu w drodze do stacji Puszkińskiej, przejechaliśmy jeden przystanek – kazali nam się przesiąść, bo kolejka zawracała. Wsiedliśmy więc do następnej. Przejechaliśmy jeden przystanek – kazali się przesiąść. Przesiedliśmy się do następnej i… kazali – tak, tak – przesiąść się.

Jakiś Kirgiz spojrzał na nas z politowaniem, uśmiechnął się i powiedział:

– Szaleństwo.

Przypomniałem sobie wtedy pytanie obu Andriejów:

– Po Europie bez wizy możecie jeździć, a wy do Mongolii i w Kitaje? Po co?

Ano chyba właśnie dlatego. Po szaleństwo.

Tam, gdzie system nie domaga, objawia się Pan Bóg. Moskiewskie metro, symbol potęgi ludzkiej woli i czynu, porządku i praw, które Boga mają za nic, okazało się równie wadliwe i chaotyczne jak sam człowiek.

Tam, gdzie miał być porządek, objawiło się szaleństwo.

A w szaleństwie jest metoda.

I jest nią Bóg.

Dla niego nie ma rzeczy niemożliwych. Objawia się nie tylko w moskiewskim toj-toju, ale i w podziemnym królestwie szaleństwa. Szaleństwo to z resztą ulubiony żywioł Ducha Świętego. Tym razem przemówił On ustami Kirgiza, który w jednym słowie ujął jak należy całą historię ludzkiej cywilizacji i moją własną.  A ja teraz siedzę i zgrzytam zębami, bo nie mogę przelewać swoich myśli w tak cudownie lapidarny sposób jak on.

Ojciec Pałys napisał kiedyś na Facebooku: „Jeśli potrzeba wielu słów, by wyrazić co masz na myśli, to przemyśl to bardziej”.

Panie Kirgiz, siadaj pan i pisz za mnie skoroś taki literat!

Ja idę to bardziej przemyśleć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *