Ustąp Panu miejsca

Miewamy często pretensje do Pana Boga, że nie wysłuchuje naszych próśb. Często prowadzi to nas do tego, że obrażamy się na Niego, bo nie jest po naszej myśli. To pierwszy krok w stronę pychy, a ta zawsze kończy się katastrofą. W swoim zaślepieniu nie dostrzegamy, że Bóg nie tylko spełnia nasze pragnienia, jeżeli tylko pozwolimy mu działać i jeżeli są zgodne z Jego wolą, ale też daje o wiele więcej niż byśmy się mogli spodziewać.

Czytaj dalej

Duch Święty w podziemnym królestwie

Metro moskiewskie to stalinowski (po)twór: 12 linii, 194 stacje, 325 kilometrów tuneli, około dziewięciu milionów pasażerów każdego dnia, dwupoziomowe stacje przesiadkowe, trzypoziomowe stacje przesiadkowe, ba! jest nawet i jedna czteropoziomowa stacja przesiadkowa! W porównaniu z nim warszawska trakcja podziemna wypada blado, chociaż będąc w Londynie zawsze się chwaliłem:

– Wy tu macie jedenaście linii, a my jedną, ale za to u nas wszystkie działają jak należy. Czytaj dalej

Zew natury… karamazowskiej

ROZDZIAŁ 2
Rosja

Rosja to kraj, którego nie sposób ogarnąć. Ilekroć staram się ją pojąć, przypominam sobie fragment z „Braci Karamazow” Fiodora Dostojewskiego:

Dlatego że [Dymitr] jest szeroką naturą, karamazowowską – wszak do tego zmierzam – naturą, która mieści w sobie wszelkie krańcowości i jednocześnie zdolna jest kontemplować obie otchłanie: otchłań wzniosłych ideałów, otchłań nad nami, i otchłań pod nami, otchłań najniższego i cuchnącego upadku. Czytaj dalej

Błogosławieństwo pierwszego dnia

ROZDZIAŁ 1
Białoruś
Każde miejsce wygląda wspaniale, kiedy się je opuszcza. Nawet te, w którym przeżyliśmy wiele trudnych chwil. Zwłaszcza. Warszawa pożegnała mnie słoneczną pogodą, jakby życzyła mi powodzenia. W takich chwilach przez głowę przebiegają setki wspomnień i twarzy. Ludzie, z którymi nasze opowieści związały się na dłużej lub tylko na chwilę. Ludzie, którzy nam pomogli, którzy nas zranili, którzy nas przygarnęli albo odrzucili – o każdym z nich myśli się wtedy z czułością. Bo każdy z nich zostawił po sobie ślad w moim życiu. Czytaj dalej

Sztuka słuchania

„Błogosławiony ten, kto mnie słucha,
kto co dzień u drzwi moich czeka,
by czuwać u progu mej bramy,
bo kto mnie znajdzie, ten znajdzie życie
i uzyska łaskę u Pana”

(Prz 8, 34–35)

Dzisiejsza liturgia Słowa jest dla mnie jak potrójne uderzenie serca. Lewy prosty, prawy sierpowy, lewy podbródkowy i nokaut. Słuchaliśmy dziś bowiem o tym, co najważniejsze, czyli o… słuchaniu właśnie. Słuchaniu, w którym toczy się bój o naszą duszę.
Czytaj dalej